Thursday, December 18, 2014

Beige baseball jacket

Jacket - Romwe, Sweater - H&M, Pants - Zara, Boots - Vagabond, Bag - Mozcau

Monday, December 15, 2014

Arbonne CALM gentle daily cleanser

During the last few weeks I've been testing daily cleanser by Arbonne, which is a new brand in Poland (even though it's been known around the world for a long time, especially in the USA). The brand offers skincare and makeup cosmetics. As far as I know, the brand is considered as the green brand - their products are vegan, paraben-free, sulfate-free, dermatologist-tested and hypoallergenic, which is a very important thing to me. I ordered their Calm daily cleanser. This extra-gentle formulated with only the most essential ingredients, gently washes away makeup, excess oil and dirt without irritating or over-drying the skin. Leaves skin feeling clean and refreshed, and can be used day or night. As I mentioned in the previous cosmetic post, the key of a nice skin is not only a foundation, but also a good moisturizer adn what's more, a good quality face wash. You probably want know what this gel is made of.
Od kilku tygodni testuje żel do codziennego mycia twarzy marki Arbonne, która mimo, że na polskim rynku jest nowością, to za granicą (a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych) jest bardzo popularna. W ofercie znajdują się produkty do pielęgnacji zdrowia i urody, kosmetyki kolorowe i suplementy diety. Marka jest ceniona ze względu na propagowanie wegańskich, bezglutenowych produktów, które nie zawierają żadnych sztucznych składników, a dodatkowo są hypoalergiczne i przebadane dermatologicznie, co dla mnie jest bardzo ważne. Ja zaopatrzyłam się w żel z serii Calm, która jest idealna dla mojej delikatnej i wrażliwej skóry. Jak ostatnio pisałam, dobry krem to podstawa ładnej cery i dobrze wyglądającego podkładu, ale oczywiście trzeba również pamiętać o odpowiednim demakijażu. Żelu Arbonne używam na co dzień, bo dodatkowo nawilża i niweluje uczucie ściągnięcia skóry - wtedy dopiero nakładam krem. Pewnie zastanawiacie się, jaki w takim razie jest skład tego kosmetyku.

Friday, December 12, 2014

Turtleneck and bomber jacket

Bomber jackets are still in fashion and I don't think that's going to change soon. Chain stores offer many different cuts, colors and textures so it's pretty easy to get someting personalized and really in your taste. Personally, I am a big fan of loose oversized jackets, therefore they're usually my basic items. My latest purchase is a version made of a semi-neopren fabric that's quite thick but I wouldn't reccomend it to wear it during winter, even though combined with a huge sweater is a good option for warmer temperatures. The first time I saw this jacket I just knew I'd pair it with this sweater since it seemed to look do perfect together. I wanted the whole outfit to be pretty basic since the main element here is the pink bag (a little kitchy, I know). And that's the effect.
Kurtki bomber wciąż nie wychodzą z mody i w sklepach możemy znaleźć naprawdę różne interpretacje takiego fasonu. Sama jestem fanką luźnych kurtek, dlatego często sięgam po takie nowości. Moim ostatnim nabytkiem jest wersja wykonana z dosyć grubego materiału przypominającego neopren. Oczywiście nie jest to okrycie wierzchnie odpowiednie na minusowe temperatury, jednak przy połączeniu z ciepłym swetrem podczas cieplejszego dnia dobrze się sprawdza. W dzisiejszej stylizacji kurtkę połączyłam z golfem - od razu wyobrażałam sobie te dwa elementy w jednym zestawie. Jest tak naprawdę bardzo neutralny, ale chodziło mi właśnie o to aby stworzyć bazę dla różowej torebki, która ma bardzo intensywny (trochę kiczowaty) kolor i chciałam go nieco uspokoić. Do całości dobrałam niezawodne, skórzane botki Vagabond.

Blog Archive

Search This Blog

Loading...

Followers