Thursday, January 22, 2015

Blue gyalmo scarf

This season it's very fashionable to wear basisc outfits with these huge scarf in every possible color.  The only important specific feature is the size. I'd never been the scarf person really but lately I've bought many various ones so each time I can look completely different by chanching only the accesories. Today's outfit is really basic since I literally wore like whatever was around. The base are grey and black clothing and the main element here is the blue Gyalmo scarf. Boots and bag as usual - they're my very favourite items I own.
W tym sezonie modne jest urozmaicanie stroju wielkimi szalami o różnych kolorach i wzorach - ważne, aby był wystarczająco duży, by zdominować stylizację. Sama w tym sezonie nabyłam większą ilość szalików, niż kiedykolwiek wcześniej, ale dzięki temu przy małej zmianie dodatków mogą stworzyć coś zupełnie innego. Dzisiejszy strój jest bardzo prosty, utrzymany w szarości ze standardowym dodatkiem czerni (a tak naprawdę założyłam to, co o szóstej rano miałam pod ręką). Botki Vagabond i torba z włosiem z Asosa to też u mnie nie nowość (to moje ulubione akcesoria). Tym razem jednak postawiłam na akcent kolorystyczny - niebieski szal Gyalmo z miękkiego akrylu. Dodam, że to polska marka, która w swojej ofercie ma mnóstwo kolorów i przez to wybrałam jeszcze inne wersje, które na pewno wkrótce pokażę w kolejnych postach na blogu i instagramie :)

Saturday, January 17, 2015

Fringe skirt and beige sweater

I found those pictures from december on my laptop a few days ago so I guess it's not too late to publish them. It was the very first time I wore my fringe skirt in a casual outfit for my usual day. I alway wore pieces like this for a speciall occasion and elegant parties but it's not forbidden to wear it for everyday! I remember that after buying it I just could resist wearing it all time the time with simply everything suitable so I pretty much proved myself it's not possible to wear this skirt without looking festive. I wore it with beige sweater, black leather bag with ponyhair and basic black heeled boots.
Kilka dni temu znalazłam na komputerze zdjęcia z grudnia, kiedy to premierowo założyłam frędzelkową spódnicę na co dzień w połączeniu z bardzo codziennymi elementami. Mimo, że taki rodzaj garderoby zawsze rezerwowałam sobie na specjalne okazje i większe imprezy, to po zakupie tej nie mogłam się powstrzymać od noszenia jej w casualowej wersji. Tak naprawdę wcale nie wygląda strojnie, a nadaje charakteru i pięknie się układa podczas ruchu. Połączyłam ją z cienkim, beżowym sweterkiem i skórzaną torebką z włosiem. Do tego klasyczne, czarne botki na obcasie i zestaw gotowy! Bez zbędnego kombinowania, a dosyć szykowny.

Tuesday, January 13, 2015

NEW IN: Emu boots

I personally love Emu boots and I've wanted to buy a new pair for quite a long time. My old ones are pretty worn out and it's one of the older models so the quality isn't as good as in the newer models. I didn't feel the need to get any snow boots since the winter is Poland isn't that cold. Apparently it all turned out really good and it was worth to wait with this purchase! I found my perfect Emu boots on sale so I got them way cheaper than usual. This time I chose Emu Stinger Mini in Indigo color, which is my favourite now.
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem kupna nowej pary Emu, bo moje stare są już zupełnie znoszone i wyglądają po prostu źle, zwłaszcza, że to stary model, który nie ma usztywnień i jest wyścielony w środku innym materiałem. Mrozy nie nadchodziły, więc powstrzymywałam się od zbędnego zakupu, ale po cichu liczyłam na jakieś przeceny. Wbrew ogólnej opinii ja nie uważam tych butów za szczególnie brzydkie - wręcz przeciwnie! Są urocze, a do tego ciepłe i maksymalnie wygodne, a żadna z moim poprzednich par nigdy nie wyglądała tak, jak często widać na ulicach. To jasne, że o takie buty trzeba wyjątkowo dbać. Tym razem wybrałam Emu Stinger Mini w kolorze Indigo. Za czarnymi nie przepadam (bardzo widać sól), a beżowe i brązowe już miałam, więc ten kolor był kolejny w kolejce. Nie dość, że buty od razu były na sporej przecenie, to dzięki 10% zniżce zapłaciłam za nie koło 360zł, więc warto szukać okazji w tym przypadku.

Blog Archive

Search This Blog

Loading...

Followers