Lee "KYLE" jeans

These are definitely my favourite jeans that I never though I'd find anywhere. Actually this model (Kyle) is really hard to get but it's worth trying. I don't know if it's clearly seen but the cut is tapered and I also got a bigger size to make it more visible. I wear them a lot since they look perfect and nonchalant with every other item I choose (so it's pretty weird I haven't shown them before). This time I wore them the comofrtable way - with check shirt, beige suede flats from Zara and oversized Levi's jacket. 
Te spodnie to zdecydowanie najfajniejsze dżinsy, jakie posiadam i chyba nigdy nie myślałam, że znajdę tak idealny krój. Stan/krok w tych spodniach jest dosyć nisko, a nogawka od uda do kostki znacznie się zwęża. Dodatkowo wybrałam rozmiar wyżej, aby wyglądały na jeszcze luźniejsze, dzięki czemu wyglądają według mnie idealnie. Ten model jest trudny do dostania, bo właściwie wszędzie jest wyprzedany, ale zdecydowanie warto szukać. Noszę te spodnie bardzo często, bo wyglądają świetnie ze wszystkim co do nich dobiorę (z tego powodu też nie wiem, dlaczego pokazuję je dopiero teraz). Tym razem założyłam do nich kraciastą koszulę, zamszowe buty z Zary i oversize'ową kurtkę Levi's.
Jacket - Levi's, Shirt - H&M, Jeans - Lee, Shoes - Zara, Sunglasses - Dolce&Gabbana

Currently Craving: Uterque ruffle espadrilles

You know I have this thing for weird shoes so my latest summer choice is this pair of fancy espadrilles form Uterque that I find super unique. The truth is that most of their shoes is usually pure perfection so it's a great shop when you need something chic and high fashion.
Doskonale wiecie, że uwielbiam dziwne buty - dlatego właśnie moim ostatnim wyborem na lato są espadryle z Uterque zdobione frędzelkami i pomponami, dzięki czemu prezentują się wyjątkowo oryginalnie. Swoją drogą zdecydowana większość obuwia tej marki to szykowne modele w stylu high fashion, więc jeżeli szukacie czegoś wysokiej jakości - bardzo polecam!

Lancôme Grandiôse

I just had to show you guys these beautiful pictures from the Lancôme event, which was also the new eyeliner launch from the Grandiôse line. It was amazing how the place was arranged! It's pretty obvious that I'm not really the person that uses a lot of eye makeup and the only moments I wore eyeliner were during photoshoots or some workshops. I thought it was nearly impossible to make my eyes look good with black lines but now I'm sure I was wrong the whole time. Lancôme makeup artist showed me the perfect way to use this prodcuts - it's easier since the brush is angled (35 degrees)and definitely worth trying. It dries really fast and the carbon black matte color is the perfect shade! Definitely changing my makeup routine now.
Zdjęcia ze spotkania Lancôme są tak ładne, że musiałam Wam je pokazać! Była to premiera nowego eylinera marki, który należy do linii Grandiôse (z której prawdopodobnie znacie popularny tusz do rzęs). Cała oprawa wydarzenia była idealnie przygotowana i byłam pod wrażeniem koncepcji - francuski szyk i balet to genialna kombinacja.  Na pewno zauważyliście, że nie jestem osobą, która stawia na mocny makijaż oczu, a styczność z eyelinerami miałam jedynie podczas sesji zdjęciowych lub warsztatów. Dopasowanie czarnej kreski do mojego typu oczu wydawało mi się niemal niemożliwe, jednak teraz muszę przyznać - myliłam się. Makijażysta z Lancôme pokazał mi jak używać nowego eylinera, który wydaje mi się dużo łatwiejszy w użyciu ze względu na zginaną pod kątem 35 stopni końcówkę. Bardzo odpowiada mi również kolor - w tym przypadku jest to kryjąca, matowa czerń, która daje bardzo elegancki efekt. Więcej zdjęć poniżej!